|
Getting your Trinity Audio player ready…
|
Xiaomi przez lata kojarzyło się przede wszystkim ze smartfonami, elektroniką użytkową i urządzeniami inteligentnego domu. W 2024 roku firma weszła jednak w zupełnie nową branżę i pokazała samochód elektryczny SU7. Niedługo później pojawiła się jego najbardziej radykalna odmiana – Xiaomi SU7 Ultra. Nie jest to po prostu mocniejsza wersja rodzinnego sedana. Samochód został zaprojektowany z myślą o osiągach, jeździe torowej i konfrontacji z najbardziej zaawansowanymi elektrycznymi samochodami sportowymi.
SU7 Ultra stał się jednocześnie demonstracją możliwości technologicznych Xiaomi. Trzy silniki elektryczne, 1548 KM, napęd na cztery koła, akumulator o pojemności 93,7 kWh, prędkość maksymalna 350 km/h i przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 1,98 sekundy sprawiają, że pod względem parametrów samochód znajduje się w zupełnie innej lidze niż większość dużych sedanów elektrycznych. Co ważne, nie są to wyłącznie dane z materiałów marketingowych. Produkcyjny SU7 Ultra rzeczywiście ustanowił oficjalny rekord Nürburgringu w kategorii elektrycznych samochodów klasy wyższej, uzyskując czas 7:04,957.
Od smartfonów do samochodów
Wejście Xiaomi na rynek samochodowy było jednym z bardziej nietypowych przedsięwzięć chińskiego przemysłu motoryzacyjnego ostatnich lat. Firma nie zaczynała od taniego samochodu miejskiego, lecz od dużego, technologicznego sedana SU7. Samochód trafił na chiński rynek w 2024 roku, a Xiaomi od początku podkreślało, że chce stworzyć produkt łączący samochód, oprogramowanie i własny ekosystem cyfrowy.
SU7 Ultra jest rozwinięciem tej koncepcji, ale jego charakter jest zdecydowanie bardziej sportowy. Xiaomi nie ograniczyło się do zwiększenia mocy. Samochód otrzymał trzy silniki, specjalnie przygotowany układ chłodzenia, wydajny układ hamulcowy, zmodyfikowane zawieszenie, elementy aerodynamiczne i rozwiązania opracowywane z myślą o jeździe po torze. Firma od początku wykorzystywała Nürburgring jako jeden z głównych poligonów doświadczalnych. Według Xiaomi przed wprowadzeniem produkcyjnej wersji przeprowadzono tam ponad 3000 km testów i strojenia samochodu.
Nie oznacza to jednak, że SU7 Ultra jest samochodem wyłącznie torowym. W przeciwieństwie do wielu konstrukcji budowanych przede wszystkim na potrzeby wyścigów, zachowuje czterodrzwiowe nadwozie i pięciomiejscową kabinę. W podstawowej konfiguracji można więc traktować go jako bardzo szybki samochód drogowy, który jednocześnie został przygotowany do znacznie bardziej wymagającej jazdy na torze.
Trzy silniki i 1548 KM
Najważniejszym elementem SU7 Ultra jest układ napędowy. Samochód wykorzystuje trzy silniki elektryczne. Jeden znajduje się przy przedniej osi, a dwa pracują przy osi tylnej. Łączna moc układu wynosi 1138 kW, czyli 1548 KM, natomiast maksymalny moment obrotowy sięga 1770 Nm.
Taki układ ma kilka zalet. Po pierwsze, pozwala uzyskać bardzo dużą moc bez konieczności stosowania jednego gigantycznego silnika. Po drugie, dwa niezależne silniki na tylnej osi umożliwiają znacznie dokładniejsze sterowanie momentem obrotowym poszczególnych kół. Xiaomi wykorzystuje to w systemie wektorowania momentu obrotowego, który może odpowiednio zmieniać rozdział siły napędowej podczas przyspieszania i pokonywania zakrętów.
W samochodzie elektrycznym tego typu ogromna moc jest stosunkowo łatwa do uzyskania, ale znacznie trudniejszym zadaniem jest jej wykorzystanie. Samo 1548 KM nie gwarantuje dobrego samochodu sportowego. Potrzebne są odpowiednie opony, hamulce, zawieszenie, aerodynamika, chłodzenie i elektronika sterująca całym układem. Właśnie dlatego SU7 Ultra jest ciekawy przede wszystkim jako kompletny system, a nie tylko jako samochód z bardzo dużą liczbą koni mechanicznych.
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi według Xiaomi 1,98 sekundy. Prędkość maksymalna została określona na 350 km/h. Producent podaje również czas 6,09 sekundy do 200 km/h. Są to wartości charakterystyczne dla samochodów, które jeszcze kilka lat temu należały wyłącznie do świata supersamochodów z silnikami spalinowymi.
Akumulator, który musi wytrzymać znacznie więcej niż zwykła jazda
Źródłem energii jest akumulator o pojemności 93,7 kWh. Wykorzystuje on ogniwa CATL i technologię określaną jako Qilin II. Jest to akumulator litowo-jonowy z chemią NMC, wyposażony w układ chłodzenia cieczą. Samochód korzysta z instalacji 800-woltowej, a maksymalna moc szybkiego ładowania sięga 480 kW.
Xiaomi deklaruje możliwość uzupełnienia energii od 10 do 80 procent w około 11 minut. To jeden z parametrów, który pokazuje, jak bardzo konstrukcja SU7 Ultra została podporządkowana wysokiej wydajności. Przy takiej mocy napędu zapotrzebowanie na energię podczas szybkiej jazdy jest ogromne. Dlatego równie ważne jak sama pojemność akumulatora jest możliwość szybkiego dostarczania i odbierania dużych ilości energii.
Deklarowany zasięg wynosi 630 km według chińskiego cyklu CLTC. Trzeba jednak zachować ostrożność przy porównywaniu tej wartości z wynikami uzyskiwanymi w Europie. CLTC jest procedurą stosowaną w Chinach i nie można bezpośrednio traktować 630 km jako odpowiednika zasięgu mierzonego według WLTP. W przypadku samochodu o mocy ponad 1500 KM dodatkowo trzeba pamiętać, że sposób jazdy ma ogromny wpływ na zużycie energii.
Podczas spokojnej jazdy SU7 Ultra może być dużym samochodem elektrycznym zdolnym do pokonywania długich tras, ale wykorzystanie jego możliwości na torze oznacza zupełnie inne zapotrzebowanie na energię. To zresztą jedna z podstawowych cech samochodów wyczynowych – maksymalny zasięg i maksymalne osiągi są ze sobą trudne do pogodzenia.
Nürburgring jako prawdziwy test
Największym dowodem na to, że Xiaomi potraktowało SU7 Ultra poważnie, jest historia jego testów na Nürburgringu. W październiku 2024 roku prototyp SU7 Ultra przejechał Nordschleife w czasie 6:46,874. Był to samochód prototypowy, a nie seryjna wersja przeznaczona do sprzedaży.
Później Xiaomi wróciło do Niemiec z jeszcze bardziej dopracowanym prototypem. 1 kwietnia 2025 roku SU7 Ultra Prototype uzyskał czas 6:22,091. Nürburgring potwierdził ten wynik i sklasyfikował prototyp na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej kategorii prototypów i samochodów przedprodukcyjnych.
Jeszcze ważniejszy z punktu widzenia klienta jest jednak wynik samochodu produkcyjnego. Tego samego dnia seryjny SU7 Ultra z kierowcą Vincentem Radermeckerem przejechał Nordschleife w czasie 7:04,957. Nürburgring oficjalnie zaklasyfikował wynik jako rekord w kategorii „Electric Executive Car”, czyli elektrycznych samochodów klasy wyższej.
Warto przy tym rozróżnić oba wyniki. Czas 6:22,091 należy do prototypu, a 7:04,957 do produkcyjnego SU7 Ultra. Nie są to dwa przejazdy tego samego samochodu w identycznej konfiguracji. Prototyp był konstrukcją przygotowaną do ustanawiania rekordów, natomiast wynik 7:04,957 został uzyskany przez samochód produkcyjny.
Sam Nürburgring stosuje przy takich próbach określone procedury. Przejazdy odbywają się na zdefiniowanym odcinku Nordschleife o długości 20,8 km, z lotnym startem. Oficjalne próby są mierzone przy użyciu skalibrowanej aparatury, a samochód jest poddawany kontroli pod kątem zgodności z odpowiednią kategorią.
Dzięki temu rekord SU7 Ultra nie jest wyłącznie deklaracją producenta. Wynik został oficjalnie odnotowany przez sam Nürburgring.
Aerodynamika zamiast samej mocy
SU7 Ultra różni się wizualnie od standardowego SU7 nie tylko dlatego, że jest bardziej agresywny. W samochodzie zastosowano szereg zmian podporządkowanych aerodynamice. Pojawiły się większe elementy aerodynamiczne, rozbudowany przedni splitter i duży tylny spoiler. Xiaomi podaje, że cały układ aerodynamiczny może generować do 285 kg docisku.
Ma to znaczenie przede wszystkim przy dużych prędkościach. Docisk zwiększa nacisk samochodu na nawierzchnię, co pozwala oponom wygenerować większą siłę boczną i hamującą. Nie jest więc wyłącznie elementem stylistycznym.
W konstrukcji samochodu wykorzystano również włókno węglowe. Xiaomi informowało między innymi o karbonowym dachu o powierzchni około 1,7 m² oraz wykorzystaniu elementów z włókna węglowego w wielu miejscach nadwozia. Ich zadaniem jest między innymi ograniczenie masy i poprawa właściwości samochodu.
To szczególnie istotne, ponieważ SU7 Ultra nie jest lekkim samochodem sportowym. Mamy tutaj do czynienia z dużym sedanem wyposażonym w potężny akumulator, trzy silniki elektryczne i rozbudowane systemy chłodzenia. Masa jest więc jednym z naturalnych problemów konstrukcyjnych, z którymi inżynierowie musieli się zmierzyć.
Hamulce równie ważne jak silniki
Przyspieszenie do 350 km/h jest stosunkowo efektowne, ale z punktu widzenia samochodu torowego równie ważne jest skuteczne wyhamowanie. SU7 Ultra otrzymał rozbudowany układ hamulcowy z ceramicznymi tarczami węglowymi. Xiaomi podaje drogę hamowania ze 100 do 0 km/h na poziomie 30,8 metra.
Samochód wykorzystuje również rekuperację, która może pomagać w wytracaniu prędkości. W przypadku samochodu o takiej mocy układ hamulcowy musi jednak radzić sobie z ogromną ilością energii kinetycznej. Podczas intensywnej jazdy torowej nie chodzi przecież o jedno skuteczne hamowanie, lecz o wielokrotne hamowanie z wysokich prędkości.
Dlatego Xiaomi zastosowało również rozbudowany system chłodzenia. Producent od początku podkreślał, że układ napędowy i bateria zostały przygotowane do pracy z wysokim obciążeniem. W materiałach dotyczących premiery Xiaomi deklarowało możliwość wykonania dwóch okrążeń Nürburgringu bez przegrzewania układu napędowego.
Zawieszenie i prowadzenie
Osiągi samochodu nie zależą wyłącznie od silników. SU7 Ultra korzysta z zawieszenia zaprojektowanego z myślą o wysokich przeciążeniach. W przedniej części zastosowano układ dwuwahaczowy, natomiast z tyłu konstrukcję wielowahaczową. W samochodzie zastosowano również rozwiązania umożliwiające regulację charakterystyki pracy zawieszenia.
W wersji z pakietem Track Package możliwości samochodu można dodatkowo zwiększyć. Pakiet obejmuje między innymi kute 21-calowe koła, opony Pirelli P ZERO oraz P ZERO Trofeo RS, regulowane amortyzatory Bilstein EVO R, karbonowe elementy nadwozia i sportowe klocki hamulcowe ENDLESS.
To ważna różnica w stosunku do zwykłego samochodu elektrycznego. SU7 Ultra nie został zbudowany wyłącznie po to, aby jak najszybciej przyspieszać na prostej. Duża część prac konstrukcyjnych koncentrowała się na tym, żeby samochód był w stanie wykorzystać swoją moc również podczas hamowania i pokonywania zakrętów.
Track Package i Nürburgring Limited Edition
Xiaomi oferuje również bardziej ekstremalne konfiguracje. Track Package kosztował w Chinach 100 tys. juanów i podnosił cenę samochodu do 629 900 juanów. W pakiecie znalazły się między innymi specjalne felgi, opony, amortyzatory, klocki hamulcowe oraz karbonowy dach.
Jeszcze bardziej wyjątkowa jest Nürburgring Limited Edition. Jest to wersja przygotowana jako seryjny samochód drogowy, ale z wyposażeniem znacznie bliższym konstrukcji torowej. Otrzymała między innymi sportowe fotele kubełkowe z sześciopunktowymi pasami, półklatkę bezpieczeństwa oraz usunięte tylne siedzenia. Zastosowano również dodatkowe elementy aerodynamiczne z włókna węglowego.
Według Xiaomi zastosowanie półklatki i usunięcie tylnej kanapy pozwoliło zwiększyć sztywność skrętną konstrukcji o 12 procent i zmniejszyć masę o 30 kg. Producent deklaruje również poprawę odporności dachu na zgniatanie o 57 procent.
Ta wersja jest jednak zupełnie innym samochodem niż standardowy SU7 Ultra. Jeżeli podstawowa wersja ma być szybkim sedanem drogowym, Nürburgring Limited Edition jest już konstrukcją skierowaną przede wszystkim do osób, które rzeczywiście chcą korzystać z samochodu na torze.
Produkcja tej odmiany została mocno ograniczona. Xiaomi podało, że rocznik 2025 miał obejmować zaledwie 10 egzemplarzy, a całkowita produkcja została ograniczona do 100 samochodów. Cena wynosiła 814 900 juanów.

Jak wygląda SU7 Ultra?
Pod względem stylistycznym SU7 Ultra zachowuje proporcje dużego, czterodrzwiowego sedana, ale został wyraźnie poszerzony i obniżony wizualnie względem standardowego SU7. Najbardziej charakterystycznym elementem jest duży tylny spoiler, który w połączeniu z agresywnym przednim zderzakiem od razu wskazuje na sportowe przeznaczenie samochodu.
Charakterystycznym kolorem wersji Ultra stał się żółty Lightning Yellow. Nie jest to jednak wyłącznie kwestia marketingu. Kolor zestawiony z czarnymi elementami aerodynamicznymi pozwala łatwo odróżnić samochód od pozostałych wersji SU7.
Wnętrze również otrzymało sportowy charakter, ale nie zrezygnowano całkowicie z komfortu i technologii. Xiaomi wykorzystuje własny system HyperOS, a samochód jest częścią szerszego ekosystemu firmy. To jeden z elementów, który odróżnia SU7 Ultra od tradycyjnych samochodów sportowych. Producent próbuje połączyć osiągi typowe dla samochodu wyczynowego z rozwiązaniami znanymi ze świata elektroniki użytkowej.

Samochód jako część ekosystemu Xiaomi
W przypadku SU7 Ultra szczególnie interesujący jest fakt, że samochód nie jest dla Xiaomi produktem całkowicie odizolowanym od pozostałej działalności firmy. Samochód wykorzystuje rozwiązania programowe Xiaomi i jest projektowany jako element większego ekosystemu urządzeń.
To podejście jest charakterystyczne dla chińskich producentów nowych samochodów elektrycznych. Samochód przestaje być traktowany wyłącznie jako mechaniczny środek transportu, a staje się dużym urządzeniem elektronicznym wyposażonym w system operacyjny, komunikację, zaawansowane systemy wspomagania kierowcy i rozbudowane funkcje multimedialne.
SU7 Ultra korzysta między innymi z układu wspomagania jazdy Xiaomi HAD oraz dwóch procesorów NVIDIA DRIVE Orin, których łączna deklarowana moc obliczeniowa wynosi 508 TOPS. W samochodzie zastosowano również lidar, radary i zestaw kamer współpracujących z systemami wspomagającymi kierowcę.
Trzeba jednak wyraźnie rozdzielić systemy wspomagania kierowcy od autonomicznego prowadzenia. Obecność lidaru, kamer i mocnych procesorów nie oznacza, że samochód jest pojazdem autonomicznym. Są to systemy mające wspierać kierowcę, a odpowiedzialność za prowadzenie samochodu pozostaje po jego stronie.

Ile kosztuje Xiaomi SU7 Ultra?
Cena jest jednym z powodów, dla których SU7 Ultra wzbudził tak duże zainteresowanie. Podczas rynkowego debiutu w Chinach podstawowa wersja została wyceniona na 529 900 juanów. Dla porównania, Track Package kosztował dodatkowe 100 000 juanów, natomiast Nürburgring Limited Edition kosztował 814 900 juanów.
Trzeba jednak uważać przy prostym przeliczaniu tych kwot na złotówki. Cena chińska nie jest ceną, po której można po prostu kupić samochód w Polsce. W przypadku importu dochodzą koszty transportu, podatki, opłaty, homologacja, dostosowanie samochodu do lokalnych wymagań, ubezpieczenie oraz kwestia późniejszego serwisowania.
Na sierpień 2026 roku Xiaomi nie prowadzi oficjalnej sprzedaży swoich samochodów w Polsce. Polska strona Xiaomi pokazuje natomiast materiały dotyczące SU7 Ultra i jego rekordu na Nürburgringu, co świadczy o tym, że marka promuje samochód również na polskim rynku, ale nie oznacza to dostępności auta w oficjalnej polskiej ofercie sprzedażowej.
Sytuacja europejska ma się jednak zmienić. Według najnowszych informacji Xiaomi przygotowuje wejście na europejski rynek samochodowy w 2027 roku, a pierwszym ważnym rynkiem ma być między innymi Niemcy. Firma rozwija jednocześnie kolejne modele, więc przyszła europejska oferta nie musi być prostym przeniesieniem obecnej chińskiej gamy.

Czy SU7 Ultra można porównywać z Porsche?
Pod względem osiągów jak najbardziej można zestawiać SU7 Ultra z samochodami takimi jak Porsche Taycan Turbo GT czy innymi bardzo mocnymi samochodami elektrycznymi. Pod względem konstrukcyjnym i doświadczenia producenta trzeba jednak zachować odpowiednie proporcje.
Porsche od dziesięcioleci buduje samochody sportowe i ma ogromne doświadczenie w zakresie prowadzenia, hamowania, trwałości podzespołów i pracy samochodu na torze. Xiaomi jest natomiast producentem elektroniki, który dopiero od niedawna produkuje samochody.
Nie oznacza to, że SU7 Ultra jest gorszym samochodem. Oznacza natomiast, że jego długoterminowa trwałość i zachowanie po wielu latach intensywnej eksploatacji wymagają dopiero zebrania odpowiednio długiej historii. Rekord Nürburgringu pokazuje, że samochód ma bardzo duży potencjał osiągów, ale nie jest sam w sobie dowodem na wieloletnią niezawodność całej konstrukcji.
To zresztą jeden z najciekawszych aspektów projektu Xiaomi. Firma nie próbuje wejść do motoryzacji od najniższego segmentu. Od razu wykorzystuje swoje doświadczenie w elektronice, oprogramowaniu i produkcji masowej, a następnie próbuje konkurować z uznanymi markami również pod względem osiągów.

SU7 Ultra nie jest tylko pokazem mocy
Największym błędem byłoby patrzenie na Xiaomi SU7 Ultra wyłącznie przez pryzmat liczby 1548 KM. W świecie samochodów elektrycznych bardzo duża moc sama w sobie nie jest już czymś wyjątkowym. Znacznie trudniej jest zbudować samochód, który będzie potrafił tę moc wykorzystać.
W przypadku SU7 Ultra Xiaomi połączyło trzy silniki z rozbudowanym sterowaniem momentem obrotowym, dużym akumulatorem 800 V, szybkim ładowaniem, zaawansowanym chłodzeniem, dużymi hamulcami, oponami o bardzo wysokiej przyczepności, aerodynamicznym nadwoziem i zawieszeniem przygotowanym do szybkiej jazdy. Wynik 7:04,957 na Nürburgringu pokazuje, że nie była to wyłącznie papierowa specyfikacja.
Jednocześnie samochód pozostaje dużym sedanem z czterema drzwiami i pełnym wyposażeniem elektronicznym. To właśnie połączenie codziennego charakteru z osiągami samochodu torowego jest jednym z najbardziej interesujących elementów tego projektu.
Co naprawdę zmieniło się dzięki SU7 Ultra?
Najważniejsze w SU7 Ultra może być nie samo auto, lecz to, co jego powstanie mówi o chińskim przemyśle motoryzacyjnym. Jeszcze niedawno chińskie samochody elektryczne były w Europie często postrzegane przede wszystkim jako tańsza alternatywa dla modeli zachodnich. SU7 Ultra pokazuje inną strategię.
Xiaomi chce konkurować technologią, osiągami, oprogramowaniem i szybkością rozwoju. Firma wykorzystuje przy tym kompetencje zdobyte wcześniej w elektronice użytkowej. W samochodzie znalazły się rozwiązania charakterystyczne dla świata komputerów i urządzeń mobilnych, ale połączono je z bardzo klasycznymi elementami samochodu sportowego: mocnymi hamulcami, sportowymi oponami, aerodynamiką, zawieszeniem i testami na Nürburgringu.
Nie wiadomo jeszcze, jak długo SU7 Ultra będzie postrzegany jako jeden z najbardziej interesujących elektrycznych sedanów na rynku. Konkurencja rozwija się bardzo szybko, a producenci tacy jak Porsche, Tesla, BYD, NIO czy inni chińscy wytwórcy również pracują nad coraz mocniejszymi samochodami.
Na razie można jednak powiedzieć coś bardziej konkretnego. Xiaomi w bardzo krótkim czasie przeszło drogę od firmy kojarzonej głównie ze smartfonami do producenta samochodu, który oficjalnie ustanowił rekord Nürburgringu w kategorii elektrycznych samochodów klasy wyższej. SU7 Ultra nie jest więc już ciekawostką pokazującą, że producent elektroniki postanowił zbudować samochód. Jest rzeczywistą konstrukcją o osiągach, które pozwalają jej konkurować z uznanymi samochodami sportowymi.
Największym pytaniem pozostaje natomiast nie to, czy Xiaomi potrafi zbudować bardzo szybki samochód. SU7 Ultra udowodnił, że potrafi. Znacznie ciekawsze będzie to, czy Xiaomi będzie w stanie przez kolejne lata utrzymać jakość, niezawodność, obsługę posprzedażową i rozwój oprogramowania na poziomie oczekiwanym od producenta samochodów klasy premium. Dopiero odpowiedź na te pytania zdecyduje, czy SU7 Ultra będzie początkiem trwałej obecności Xiaomi w świecie motoryzacji, czy tylko bardzo udanym pierwszym rozdziałem.
Mamy nadzieję, że artykuł okazał się dla Ciebie wartościowy i znalazłeś/-aś w nim coś przydatnego. Zajrzyj do nas ponownie – regularnie publikujemy nowe treści, które mogą Cię zainteresować. Jeśli chcesz pomóc nam rozwijać ten projekt, podziel się linkiem, wspomnij o nas znajomym albo po prostu wróć – każda forma wsparcia wiele dla nas znaczy.
