Google i rewolucja aut autonomicznych

Getting your Trinity Audio player ready…

Ocena: 5 na 10.

Projekt Google self-driving car był jednym z najważniejszych przedsięwzięć w rozwoju samochodów autonomicznych. Rozpoczął się oficjalnie w 2009 roku w ramach działu badawczego Google X, zajmującego się eksperymentalnymi technologiami. Celem projektu było stworzenie pojazdu zdolnego do samodzielnego poruszania się po drogach publicznych bez udziału kierowcy. W 2016 roku projekt został wydzielony do osobnej spółki należącej do koncernu Alphabet i otrzymał nazwę Waymo.

Początki projektu były związane z doświadczeniami zdobytymi podczas konkursów DARPA Grand Challenge organizowanych przez amerykańską agencję wojskową DARPA. W konkursach tych testowano autonomiczne pojazdy zdolne do jazdy bez kierowcy w trudnym terenie. Jedną z kluczowych postaci projektu był Sebastian Thrun, wcześniej związany ze Stanford University i zespołem, który wygrał konkurs DARPA w 2005 roku pojazdem Stanley.

Pierwsze samochody Google bazowały na seryjnych modelach Toyoty Prius wyposażonych w dodatkowe sensory, komputery oraz systemy sterowania. Na dachach pojazdów montowano charakterystyczne obrotowe skanery LiDAR, które tworzyły trójwymiarową mapę otoczenia. Samochody korzystały również z kamer, radarów, GPS oraz bardzo szczegółowych map cyfrowych. Całość była obsługiwana przez zaawansowane oprogramowanie analizujące sytuację na drodze w czasie rzeczywistym.

W pierwszych latach projekt był utrzymywany częściowo w tajemnicy. Dopiero w 2010 roku media szerzej opisały istnienie autonomicznych samochodów Google. W kolejnych latach firma rozpoczęła intensywne testy na drogach publicznych, głównie w Kalifornii i Nevadzie. Nevada jako pierwszy stan USA dopuściła do legalnych testów pojazdów autonomicznych, a Google otrzymał tam pierwszą oficjalną licencję dla samochodu bez kierowcy.

W 2014 roku Google pokazał własny prototyp samochodu autonomicznego znany później jako Firefly. Pojazd był niewielki, elektryczny i od początku zaprojektowany z myślą o jeździe autonomicznej. Nie posiadał kierownicy, pedałów ani tradycyjnych elementów sterowania. Był to bardziej demonstrator technologii niż produkt gotowy do masowej produkcji, ale pokazywał kierunek rozwoju projektu.

Jednym z najgłośniejszych wydarzeń związanych z projektem był przejazd Stevena Mahana, niewidomego mieszkańca Austin w Teksasie. W 2015 roku odbył on w pełni autonomiczną podróż publiczną drogą bez kierowcy bezpieczeństwa za kierownicą. Google przedstawiał ten przejazd jako dowód, że technologia może zwiększyć mobilność osób starszych i niepełnosprawnych.

Technologia rozwijana przez Google opierała się na kilku podstawowych elementach. Pierwszym była percepcja otoczenia, czyli rozpoznawanie pojazdów, pieszych, rowerzystów, znaków drogowych i sygnalizacji świetlnej. Drugim była lokalizacja, czyli bardzo dokładne określanie pozycji samochodu względem mapy. Trzecim elementem było planowanie ruchu — system musiał podejmować decyzje dotyczące zmiany pasa, skrętu czy zatrzymania pojazdu. Ostatni etap obejmował sterowanie samochodem poprzez układy kierownicze, hamulce i napęd.

Od początku jednym z największych problemów były sytuacje nietypowe i trudne do przewidzenia. Samochód autonomiczny może dobrze radzić sobie w standardowych warunkach, ale znacznie trudniej reagować na zachowania ludzi odbiegające od normy, nieczytelne oznakowanie, złe warunki pogodowe czy nagłe przeszkody. Badania naukowe dotyczące autonomicznych pojazdów wielokrotnie wskazywały, że systemy oparte na sztucznej inteligencji mogą popełniać błędy w sytuacjach granicznych.

Po przekształceniu projektu w Waymo firma zaczęła rozwijać komercyjne usługi robotaxi. Najbardziej znaną stała się usługa Waymo One działająca między innymi w Phoenix, San Francisco i Los Angeles. Użytkownik zamawia przejazd aplikacją podobnie jak w Uberze, ale w samochodzie nie ma kierowcy. Obecnie Waymo wykorzystuje głównie zmodyfikowane Jaguary I-Pace oraz inne pojazdy przystosowane do jazdy autonomicznej.

Waymo jest dziś uznawane za jednego z liderów technologii autonomicznej jazdy. Firma przejechała miliony kilometrów podczas testów na drogach publicznych i miliardy kilometrów w symulacjach komputerowych. Jednocześnie projekt nadal budzi kontrowersje i podlega kontroli amerykańskich regulatorów. Dochodziło do incydentów związanych z błędami oprogramowania, problemami w trudnych warunkach pogodowych czy nieprawidłowymi reakcjami pojazdów na sytuacje drogowe. W maju 2026 roku Waymo ogłosiło akcję serwisową części swojej floty po przypadku wjazdu autonomicznego pojazdu na zalaną drogę w Teksasie.

Źródło: Youtube

Projekt Google self-driving car miał bardzo duży wpływ na całą branżę motoryzacyjną. Przyspieszył rozwój systemów wspomagania kierowcy, map wysokiej dokładności, sztucznej inteligencji oraz czujników LiDAR. Jednocześnie pokazał, że pełna autonomia pojazdów jest znacznie trudniejszym zadaniem niż zakładano kilkanaście lat temu. Mimo dużego postępu technicznego samochody autonomiczne nadal działają głównie w ograniczonych warunkach i pod ścisłym nadzorem operatorów.

Postaw kawę za:

small coffee icon 5 zł medium coffee icon 10 zł large coffee icon 15 zł

Mamy nadzieję, że artykuł okazał się dla Ciebie wartościowy i znalazłeś/-aś w nim coś przydatnego. Zajrzyj do nas ponownie – regularnie publikujemy nowe treści, które mogą Cię zainteresować. Jeśli chcesz pomóc nam rozwijać ten projekt, podziel się linkiem, wspomnij o nas znajomym albo po prostu wróć – każda forma wsparcia wiele dla nas znaczy.