Zapomniany prototyp

Getting your Trinity Audio player ready…

Ocena: 5 na 10.

Syrena Mikrobus to prototyp użytkowej odmiany Syreny opracowany w Fabryce Samochodów Osobowych na Żeraniu i zbudowany w 1960 roku. W zamyśle nie miał być próbą stworzenia małego auta o funkcji transportowej: do przewozu ludzi, sprzętu albo jako prosta sanitarka i samochód dla służb (w ówczesnych realiach często wskazywano m.in. spółdzielnie, służbę zdrowia czy łączność/pocztę). Źródła z epoki i opracowania historyczne podkreślają, że w Polsce brakowało wtedy niewielkiego, względnie taniego samochodu dostawczego, a Mikrobus miał tę lukę wypełnić bez budowania całkiem nowej bazy technicznej.

Projekt powstał w strukturach odpowiedzialnych w FSO za prace konstrukcyjno-doświadczalne (w tekstach spotyka się określenia BKD/Dział Głównego Konstruktora). Kluczowe jest to, że już na starcie nie zakładano uruchomienia produkcji w samej FSO. Plan był taki, żeby FSO opracowało konstrukcję i dokumentację, a ewentualną produkcję małoseryjną przekazać do innego zakładu spoza Żerania, bo fabryka była obciążona własnymi programami i miała ograniczenia technologiczne.

Od strony koncepcji nadwozia Mikrobus był samochodem uniwersalnym i modułowym w dzisiejszym rozumieniu: przewidziano trzy rzędy siedzeń i warianty wykorzystania przestrzeni, tak aby samochód mógł wozić do 7 osób z bagażem, a po zmianie zabudowy pełnić funkcję ambulansu (z miejscem na nosze) albo małego furgonu. W opisach podkreśla się, że dążono do możliwie prostej technologii wykonania, bez kosztownych tłoczników, które w PRL były wąskim gardłem nawet dla dużych producentów.

W materiałach technicznych pojawia się też dość czytelna inspiracja ówczesnymi „wzorami zagranicznymi” i porównania do zachodnioniemieckiego Lloyda LT 600. Nie chodzi tu o prostą kopię, raczej o korzystanie z pomysłów, które już działały: wysoka bryła, mocno przeszklone boki, użytkowy układ wnętrza. Samochody Specjalne opisują np. rozwiązania wentylacji (uchylne luki dachowe) i przesuwne szyby w przednich oknach, a także elementy „pod produkcję rzemieślniczą” jak drewniany szkielet części nadwozia z elementami stalowymi.

Mechanicznie Mikrobus w dużej mierze korzystał z tego, co FSO już miało w Syrenie 101, bo właśnie o to chodziło w projekcie: maksymalnie ograniczyć liczbę nowych zespołów. Napęd stanowił benzynowy, dwusuwowy silnik S-15 o pojemności 746 cm³ i mocy około 26 KM przy 3800 obr./min, z napędem na przednie koła i skrzynią biegów takiego typu jak w Syrenie 101 (dźwignia przy kierownicy). Podawane są też osiągi rzędu ok. 95 km/h i spalanie ok. 8,5–9,5 l/100 km.

Żeby uzyskać funkcjonalną, płaską podłogę i sensowną przestrzeń ładunkową, trzeba było jednak odejść od części rozwiązań podwozia seryjnej Syreny. W opracowaniach zwraca się uwagę na zmiany w tylnej części: zmodyfikowaną ramę oraz inne zawieszenie tylne (z pakietem skrętnym w belce i wahaczami wleczonymi), a także na przeniesienie zbiornika paliwa pod podłogę przed tylną osią. To są przykłady elementów, które w prototypie „użytkowym” realnie wynikały z wymagań przestrzeni i ładowności.

Mimo że potrzeba małego auta użytkowego była opisywana jako realna, projekt nie wyszedł poza etap prototypu. Przekazanie do produkcji utknęło w realiach decyzyjnych i organizacyjnych, a żaden z rozważanych zakładów nie podjął się wytwarzania mikrobusu.


Zdjęcia | Narodowe Archiwum Cyfrowe

Postaw kawę za:

small coffee icon 5 zł medium coffee icon 10 zł large coffee icon 15 zł

Mamy nadzieję, że artykuł okazał się dla Ciebie wartościowy i znalazłeś/-aś w nim coś przydatnego. Zajrzyj do nas ponownie – regularnie publikujemy nowe treści, które mogą Cię zainteresować. Jeśli chcesz pomóc nam rozwijać ten projekt, podziel się linkiem, wspomnij o nas znajomym albo po prostu wróć – każda forma wsparcia wiele dla nas znaczy.